*Nina*
Piasek między moimi palcami był ciepły. Słońce prażące w plecy przypominało płonący tuż obok ogień. Wpatrując się w niebo, osłoniłam twarz dłonią. Musiałam schronić się w cieniu, w przeciwnym razie groziło mi poparzenie. Przy mojej jasnej karnacji zawsze stanowiło to powód do zmartwień.
Rozglądając się wokół, nagle zorientowałam się, gdzie jestem. To nie była plaża. Nie tak naprawdę. To był






