*Kaden*
Kiedy się obudziliśmy, poczułem ścisk w żołądku. Miałem nadzieję, że Sienna zdobyła jakieś odpowiedzi. Zazwyczaj tak było, gdy zanurzała się w swoje sny. Chciałem wierzyć, że z tego wszystkiego wyniknie coś dobrego.
Usiadła i przetarła oczy, przeklinając pod nosem. Zamruczałem: – Co się stało? – Ziewając, zdałem sobie sprawę, że nie przespałem ubiegłej nocy zbyt wiele. To miejsce nie należ






