CHLOE
Wściekłość wypełniła moje kości. Nigdy nie wiedziałam, że ma tak paskudną stronę.
Miał właśnie strzelić w kolejną szybę, kiedy weszłam mu w drogę. – W porządku! Udowodniłeś swoje racje. Nie wszystko musi opierać się na przemocy. – Posłałam mu mordercze spojrzenie.
Spojrzał na rozbite szkło, a potem na mnie; jego oczy pozbawione były jakichkolwiek emocji. – Wierz mi, nie ma w tym nic brutalne






