CHLOE
Jakby czytał w moich myślach, przewrócił oczami i ponownie ujął moją dłoń. "Nie skrzywdzę cię. Obiecuję."
Nienawidziłam sposobu, w jaki trzymał mnie za rękę. Sprawiało to, że po moich plecach przebiegał dreszcz. Nie sprzeciwiałam mu się już jednak i poszłam za nim.
Wzdłuż ścieżki, którą obraliśmy, znalazłam ułożone kwiaty. Kwiaty ciągnęły się aż do naszego stolika. Stół był ustawiony na bar






