CHLOE
Zerknęłam na korytarz prowadzący do pokoi. Gdybym tylko do niego dotarła, może znalazłabym jakiś pokój, by się ukryć. Ale wiedziałam, że to niemożliwe. Był zbyt blisko i z pewnością by mnie złapał.
– Proszę – pisnęłam, gdy zbliżył się do mnie. – Ja... przepraszam.
Jego pięść natychmiast uderzyła mnie w twarz, przez co zobaczyłam gwiazdy przed oczami.
Kurwa.
To była pięść cała we krwi, co ozn






