Nadszedł wreszcie dzień procesu, a Elise czuła narastający stres. Nerwowo bawiła się palcami, a wzrokiem błądziła po sali, chodząc nerwowo w kółko. Po raz pierwszy od dawna mogła założyć coś innego niż zwykły czarny strój żałobny Luny.
Tym razem wybrała oszałamiającą zieloną jedwabną suknię, a jej aura była mroczna jak trujący bluszcz, gotowa do ataku. Planowała walczyć z Holdenem wszystkimi dost






