Siedziałam na pluszowym, skórzanym krześle naprzeciwko biurka Rektora Thorntona, obserwując rozgrywający się dramat z obojętnym rozbawieniem. Dyrektor do spraw studenckich stał sztywno obok Megan Hayes, ściskając moją apteczkę, jakby zawierała broń masowego rażenia.
– To całkowicie niedopuszczalne – oświadczył przewodniczący wydziału, a jego głos był napięty od świętego oburzenia. – Panna Morgan w






