Obserwowałam, jak Warren Mitchell nalewa bursztynowy płyn do trzech kryształowych szklanek, jego ruchy były wyważone i precyzyjne. Wnętrze kabiny na czwartym piętrze jachtu było gustownie urządzone mahoniowymi panelami i miękkim oświetleniem, które odbijało się od rzeki Hudson przez okna. Delikatne kołysanie statku o dok tworzyło niemal kojący rytm.
– Zawsze uważałem was oboje za moje dzieci, wiec






