Perspektywa Autora:
Dominic i Archer Sullivanowie wprowadzili Catherine bocznym wejściem do budynku administracyjnego. Ich twarze były ponure, pasując do burzowych chmur zbierających się na zewnątrz. Catherine szła między nimi, jej designerskie szpilki klikały o marmurową posadzkę, a podbródek miała uniesiony wysoko mimo okoliczności. Jej płaszcz Burberry był nienaganny, bez najmniejszego zagniece






