Napięcie w gabinecie rektora Thorntona można było kroić nożem. Catherine stała drżąca, a świadomość jej położenia wreszcie do niej docierała, gdy wpatrywała się w Jade i Ethana Haxtona.
Dominic Sullivan przeczesał dłonią włosy, a na jego twarzy malowała się rezygnacja zmieszana ze wstydem. – Wezwijcie policję – powiedział w końcu, patrząc na córkę z rozczarowaniem wyrytym w każdej zmarszczce. – Po






