– Boże, tak bardzo za tobą tęskniłem – mruknął Night we włosy Jade, a jego akcent był silniejszy, niż zapamiętała, gdy jego ramiona zacisnęły się wokół niej jak stalowe obręcze.
– Wystarczy już, puszczaj – mruknęła Jade, próbując wyrwać się z jego uścisku.
Night tylko się roześmiał i ścisnął ją mocniej, wyginając jej kręgosłup do tyłu. Jego śmiech przyciągnął uwagę przechodniów w zatłoczonym termi






