Popołudniowe słońce odbijało się od metalicznego, szarego wykończenia mojego Lamborghini, gdy sunęłam szerokimi bulwarami Moskwy.
Moja spokojna przejażdżka nie trwała długo. W lusterku wstecznym dostrzegłam trzy sportowe samochody lawirujące w ruchu ulicznym w moją stronę – czerwone Ferrari, czarne Maserati i różowe Lamborghini. Kierowcami byli młodzi mężczyźni, prawdopodobnie po dwudziestce, z dr






