Perspektywa Jade:
Następnego ranka odpływałam i wracałam do przytomności, przedzierając się przez mgłę leków przeciwbólowych i gorączki. Przez moje zamroczenie docierały niewyraźne dźwięki – przytłumione kroki, skrzypienie drzwi, stłumione głosy.
Kiedy w końcu zusiłam się, by otworzyć oczy, dostrzegłam Ethana wchodzącego do pokoju ze zwiniętym kocem w ramionach. Przez szeroko otwarte drzwi za nim






