Oczy Ethana zwęziły się, gdy dostrzegł błysk światła odbijający się od czegoś w oddali. Jego instynkt zadziałał natychmiast – ten charakterystyczny refleks mógł oznaczać tylko jedno: lunetę celowniczą.
Stłumiony trzask karabinu z tłumikiem odbił się echem w powietrzu. Kula roztrzaskała przednią szybę, przebiła kaptur bluzy przykrywający głowę manekina, którą umieścił na fotelu pasażera, i pomknęła






