Wraith poruszał się szybko słabo oświetlonym podziemnym tunelem, a jego mechaniczne ramię rzucało długie cienie na surowe kamienne ściany. Przejście było starożytne – albo mistrzowsko zaprojektowane, by na takie wyglądało – i najeżone śmiertelnymi pułapkami. Ale każda z nich została już uruchomiona.
Płyty naciskowe były wciśnięte, zatrute strzałki tkwiły w ścianach zamiast w ciele, a linki potykac






