Z perspektywy Hayley:
Niech to szlag! Ten palant naprawdę mnie wrobił!
Zaciskając zęby i biorąc głęboki, pełen frustracji wdech, odwróciłam nadgarstek, by odsłonić srebrną igłę ukrytą w rękawie.
Cały ten wysiłek na marne – sprowadziłam go z odległości wielu mil, wierząc, że wyświadczam mu przysługę.
Czy powinnam kazać mu cierpieć jak tamtym samotnikom, sprawić, by każdy nerw krzyczał z bólu? A moż






