Perspektywa Hayley:
Melody przez kilka sekund spokojnie odwzajemniała moje spojrzenie, po czym rzekła równym tonem:
– Nie.
– Słucham?
Myślałam, że się przesłyszałam.
– Naprawdę powinnaś przemyśleć swoje opcje – powiedziałam. – Biorąc pod uwagę lekkomyślne zachowanie Trumana, to tylko kwestia czasu, zanim przekroczy ze mną granicę. Jeśli zostaniesz u jego boku, wobec ciebie również mogę się nie pow






