Perspektywa Hayley:
– Horace?
Zamrugałam z zaskoczenia. – Co robisz w moim pokoju?
Uniósł brew, po czym zachichotał cicho.
– W pani pokoju? Daj spokój, panno Carson, proszę mi nie mówić, że wypiła pani o jeden kieliszek za dużo i trochę się pogubiła. Mieszkam tu już od bitego tygodnia. Nie sądzi pani, że zauważyłbym, gdyby mieszkała tu również tak piękna kobieta jak pani? – zażartował.
Szybko wyci






