Dom Jacksona
Richard Oliver chwycił telefon pulchnymi dłońmi i oparł obie stopy na nogach Jacksona. Wskazał na swoje uda: "Tutaj. Delikatnie."
Richard traktował Jacksona jak służącego.
Jackson zmierzył Richarda wzrokiem, pytając: "Odebrała?"
Richard odparł: "Nie. Ale bolą mnie kostki od tego biegania."
Jackson niechętnie pomasował mu kostki. Richard na pewno celowo wolno dzwonił.
Dzwon






