Oczy Juliana zwęziły się, gdy postąpił krok w jego stronę. „Seniorze Jordan, myli się pan. To nie tak, że nie kocham Tiffany; po prostu nie wiedziałem, co myśleć ani co powiedzieć. Podjąłem już jednak decyzję i za trzy dni zaręczę się z Tiffany. Nie zawiodę jej” – odpowiedział Julian, a jego ton był poważny, lecz zarazem wyrafinowany.
Oczy Tiffany zamigotały na słowa Juliana. Zaręczyny, nie ślub –






