– Tiffany…? Tiffany?! Doktorze? Gdzie jest lekarz?! – wołała rozpaczliwie Joey.
…
Niedługo potem przybył lekarz i po zbadaniu Tiffany, zameldował:
– Ma niesamowite szczęście, że została uratowana w samą porę, w przeciwnym razie jej skóra uległaby poparzeniu. Wygląda na to, że doznała drobnego pęknięcia kręgosłupa, ale mogło być gorzej, a nawet śmiertelnie. Ma szczęście, że przeżyła.
Joey i Adam od






