Senior Jordan milczał mimo pytania prawnika. Wziął długopis i podpisał się na dokumencie, uważnie obserwując Tiffany.
– Mam nadzieję, że dotrzymasz swojej części umowy, Tiffany.
– Dotrzymam, Dziadku. – Usta Tiffany wygięły się w słodkim uśmiechu i wyszła z kontraktem w dłoniach.
Patrząc na jej plecy, oczy Seniora Jordana powoli i ciężko się zamknęły; wybuch Tiffany wstrząsnął nim do głębi. Nigdy n






