Gdy Charmine się obudziła, na niebie było już ciemno. Ponieważ wszystkie światła były wyłączone, pokój oświetlała jedynie miękka poświata księżyca tańcząca wpadająca przez okno.
Charmine, mrugając powiekami, by odpędzić senność, wyczuła świeży, męski zapach… tylko po to, by odkryć, że znajduje się w ramionach Anthony’ego! Nie tylko to – leżeli przytuleni do siebie, twarzą w twarz, w jednym łóżku!






