„Dlaczego przyprowadziłeś tylu ludzi? Niech wracają do domu spać”.
„Lecisz do Kansas, a my nie mamy tam nic do roboty. Tak będzie lepiej, gdyby cokolwiek się stało” – wyjaśnił Kay.
Charmine odparła: „Idę prosto na górę Uji Quina, ratuję Roberta i zaraz wracam. Oni nawet nie wejdą na górę... chyba że chcą karmić komary u jej podnóża?”
Kay zawahał się w tym momencie, a Charmine wykorzystała tę ciszę






