Charles rozdeptał niedopałek papierosa. Cichym głosem zapytał: – Nie tęsknisz za kobietą, którą zostawiłeś w mieście Tong?
– Nawet jeśli tęsknię, to co mogę z tym zrobić?
Zachary zamilkł na chwilę. Swym niezwykle ochrypłym głosem dodał: – Jeśli zatrzymam ją przy sobie, stanie w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa. Poza tym w przyszłym miesiącu przejmie rodzinę Schicków. Wciąż potrzebuje czasu,






