Tej nocy, kiedy Zachary odszedł, nie zmrużyłam oka ani na moment.
Zmusiłam się do odpoczynku dopiero wtedy, gdy niebo zaczęło szarzeć tuż przed świtem. Udało mi się zaledwie nieco zdrzemnąć, zanim dzwonek telefonu wyrwał mnie z letargu.
To była Summer.
Odebrałam połączenie, szczerze zaskoczona.
– Co się stało? – zapytałam.
Summer kontaktowała się ze mną niezwykle rzadko.
– Carol, właśnie rozmawiał






