Czy był na mnie zły, bo udawałam, że nie wiem, kim jest?
Przygryzłam wargę i opuściłam głowę. Starałam się ze wszystkich sił, żeby się nie rozpłakać. Potem, po chwili, przeprosiłam. – Przepraszam, Drugi Bracie. To nie tak, że nie chcę z tobą rozmawiać; po prostu się boję! Ponieważ nie zrobiłam niczego dobrze. Straciłam i ciebie, i dzieci… Bałam się ponownego spotkania z tobą! Ty też mnie unikałeś,






