– O co chodzi? – Wyrwałam się z zamyślenia i spojrzałam na zewnątrz, widząc jedynie motocykl zaparkowany przy drodze i stojącego obok niego mężczyznę.
Tris powiedział: „Zdaje się, że on ma coś do powiedzenia”.
Oczywiście Tris znał Artona. Poznali się w czasach pobytu na Bermudach i współpracowali przez kilka dni.
– Arton! – mruknęłam cicho. Szybko sięgnęłam, by otworzyć drzwi samochodu. Arton wsia






