Spojrzałam na godzinę. Było już po siedemnastej. – Dobra, przyjęłam!
Gdy miałam właśnie dzwonić do Atlasa, mój telefon zadzwonił, jak na zawołanie. Spuściłam wzrok i zobaczyłam, że to on. Uśmiechnęłam się i odebrałam: „Atlas!”
– Wróciłaś? – Jego magnetyczny głos rozbrzmiał w moim uchu.
– Tak! Wjechaliśmy już do Foswood.
– To przyjedź później prosto do mnie. Przygotowałem dla ciebie ubrania, będzie






