Atlas natychmiast postąpił krok naprzód, by uścisnąć dłoń Leonarda; ich duże dłonie zwarły się w uścisku.
Wpatrywałam się w Leonarda. Wywarł na mnie doskonałe wrażenie. Miał dobrą twarz, a jego uśmiech był ciepły i przyjazny.
Na pierwszy rzut oka wydawał się dżentelmenem i musiałam przyznać, że sprawiał wrażenie bardzo kulturalnego.
Jego oczy zwróciły się na mnie, uśmiechnął się do Atlasa i zapyta






