W obliczu pytań córki mogłam jedynie próbować ją uspokoić. – Mamusia wróci tak szybko, jak to możliwe.
– Zawsze tak mówisz, a wracasz coraz później! – Emocje Avy natychmiast wypłynęły na wierzch, gdy wydęła wargi. Spuściła wzrok i wyglądała na niezwykle smutną.
– Nigdy bym cię nie okłamała. Po prostu niektóre sprawy nie idą tak gładko, jak sobie wyobrażamy, co opóźnia mój powrót do domu – tłumaczy






