Nie wiedzieliśmy, co Wujek Kenny zamierza zrobić, ale widząc jego pośpiech, byliśmy pewni, że chodzi o coś ważnego.
Pędził naprzód, chwiejnym krokiem zmierzając szybko na drugą stronę szklarni.
W rogu, tuż przy bocznym wyjściu ze szklarni, znajdował się mały pokoik. Był ciemny i wąski, mieścił tylko łóżko i zniszczony stół. Panował tam lekki nieład, wszędzie leżały różne narzędzia ogrodnicze.
Dota






