To była nieoczekiwana radość. Wyglądało na to, że niebiosa stroją sobie z nas żarty. Niesamowita okazja pojawiła się akurat wtedy, gdy byliśmy całkowicie zdesperowani.
Gdy Kenny zobaczył, że oboje jesteśmy skonsternowani, szybko dodał:
– Pan powiedział mi również, że jeśli nie wróci po nie w przyszłości, mam poczekać, aż pan dorośnie, i wtedy je panu przekazać.
Po usłyszeniu tego oczy Atlasa nagle






