Spojrzałam w górę, w stronę źródła głosu.
Nie mogłam powstrzymać kpiącego uśmieszku, gdy mój wzrok padł na dawno niewidzianą, fałszywą Stellę White, którą miałam na oku.
Ośmieliła się pokazać tutaj publicznie, co było zdumiewające.
Jawnie próbowała sprowokować mnie, prawdziwą Stellę White.
Zerknęłam na Atlasa i wymieniliśmy porozumiewawcze uśmiechy. Wyglądało na to, że nie mogę dziś po prostu odpu






