Stella zaśmiała się lekkomyślnie, lecz szybko zrozumiała, że jej zachowanie jest nie na miejscu. Natychmiast się opanowała i skinęła głową, mówiąc:
– Zgadza się, wracasz do domu.
Dostrzegłam cały ten czas spoczywała na mojej talii. Widząc, że kwestionuję słowa Celine, spojrzał na nią z wyraźnym zainteresowaniem, oczekując odpowiedzi.
Moje pytanie mogło wydać się zbyt nagłe. Wymierzyłam Celine siar






