Na twarzy Celine malował się głęboki smutek i udręka.
– Jako jedyna ocalała z rodu Pierce’ów, musiałam wziąć na siebie tę odpowiedzialność. Żona Rory’ego zmarła nagle z rozpaczy, zostawiając w rezydencji dwoje dzieci. Jako ich ciotka przejęłam nad nimi opiekę i tymczasowo zamieszkałam w tym domu.
Wyłapałam lukę w jej słowach i zapytałam:
– Tymczasowo?
Zerknęła na mnie, nie odpowiadając wprost, po






