Jej wzrok błyskawicznie wbił się w mój, by po chwili odzyskać swój zwykły wyraz.
Pozostała niewzruszona jak zawsze.
– Myślisz, że przez te lata zaniechaliśmy śledztwa? To nie przypadek.– Ciociu Celine, twój dar opowiadania jest doprawdy niezwykły. Znasz każdy szczegół, a wszystko układa się w logiczną całość. Dlaczego mam wrażenie, że to ty pociągasz za sznurki w tej całej intrydze?
Później nasi






