Gdy Tris miał już odpalić samochód, Carol natychmiast rzuciła: „Czekaj chwilę, Tris. Znam drogę, ja poprowadzę. Zamieńmy się miejscami”.
Tris spojrzał na nią z powątpiewaniem. Uśmiechnęłam się i powiedziałam do niego: „Pozwól jej prowadzić. Jest dobrym kierowcą”.
Słysząc moje słowa, Tris szybko wysiadł z auta, ale to chyba zły moment. Weszliśmy prosto w sam środek awantury!”.
Po tych słowach szybk






