Następnego dnia dostarczyłam do szpitala jedzenie, które przygotowałam dla Ivanny. Wchodząc do holu, zobaczyłam grupę personelu medycznego wybiegającą w pośpiechu.
Chwilę później ujrzałam kilku policjantów i pielęgniarki popychających nosze w stronę oddziału ratunkowego. Gdy mnie mijali, zauważyłam, że osobą leżącą na noszach była nie kto inny jak Melanie.
Miała na sobie więzienny strój. Jej brzuc






