Moja mama wykrzyknęła: „O rany, jesteś ranna?”
„Mamo, nie jestem ranna; to jej krew!” – szybko ją uspokoiłam. „Chodźmy szybko do sali Ivanny!”
Kiedy weszłyśmy do sali, wszyscy wpatrywali się zszokowani w mój zakrwawiony nadgarstek i wykrzykiwali: „Chloe, co ci się stało? Jak się zraniłaś?”
Szybko odstawiłam to, co trzymałam, i powiedziałam do nich: „To nie moja. To krew kogoś innego!”
„Czyja to kr






