Gdy Mia to powiedziała, akcjonariusze, którzy obserwowali sytuację, natychmiast spojrzeli po sobie. Niektórzy wstali i uciekli z sali konferencyjnej, jakby ratowali życie. Kiedy inni zorientowali się, że część z nich podjęła inicjatywę wyjścia, pośpiesznie opuszczali salę jeden po drugim, zachowując się tak, jakby dostali przepustkę.
Przedstawiciele mediów szybko zrobili kilka zdjęć, a błysk flesz






