Perspektywa Elli
Wpatrywałam się osłupiała w mężczyznę, którego Rachel przedstawiła jako swojego ojca.
– Ray – poprawił, wyciągając rękę w moją stronę. – Możesz mówić do mnie Ray.
– Dzień dobry – odpowiedziałam, ściskając jego dłoń.
Rachel zwierzyła mi się kiedyś na temat swojego życia domowego i trudności, z jakimi się zmagała dorastając. W dużej mierze to pchnęło ją do zażywania narkotyków i al






