Perspektywa Elli
Nie jestem pewna, w którym momencie się obudziła, ale mama Coltona wpatrywała się w nas oboje przez swoje opuchnięte oczy.
– Mamo? – powiedział Colton, z szeroko otwartymi oczami, zaniepokojony. – Nie spałaś przez cały ten czas?
– Tak – powiedziała słabo. – Nie chciałam przeszkadzać.
– Tak mi przykro, że mnie tu nie było – wyszeptał, spuszczając głowę ze wstydu.
Złamało mi serce,






