Wspomnienie Brada
Mira Collins była oszałamiająca. Zniewalająco piękna. Jej uroda była wręcz legendarna w Watasze Frostclaw, tego rodzaju, która sprawiała, że dorosłym Alfom plątał się język, a pomniejsze wilki spuszczały głowy w podziwie.
Kiedy miałem dwadzieścia dwa lata, Elizabeth wysłała mnie na kanadyjską granicę, abym trenował z Watahą Frostclaw, żeby nauczyć się, co to znaczy być prawdziwym






