Punkt widzenia Elle
– Elle West, co ty, do cholery, wyprawiasz?
Głos Brada przeciął powietrze niczym ostrze, każde słowo ociekało oskarżeniem i furią. Stałam jak wryta; zakrwawiona spinka wciąż była ciepła po tym, jak wypadła z moich zdrętwiałych palców.
Czułam, jakby rozdzierano mi serce, ale gdzieś głęboko w środku groził mi wybuch gorzkiego śmiechu. Oto on, oskarżający mnie – człowieka – o atak






