Z perspektywy Brada
Skierowałem się w stronę tymczasowych kwater Lestera, podążając za śladem zapachu przez teren festiwalu. Dźwięki śmiechu i muzyki z obchodów przy ognisku stawały się coraz cichsze, w miarę jak zagłębiałem się w obszar, w którym zakwaterowano przybyłych przywódców watah.
Przez telefon Lester brzmiał nagląco, wspominając o jakiejś rzadkiej kanadyjskiej whiskey, którą chciał się p






