Z perspektywy Elle
— Martho, dziękuję ci za opiekę przez te wszystkie miesiące.
Skinęła głową, zaciskając usta, by powstrzymać łzy.
Odwróciłam się i przeszłam przez bramę. Za sobą usłyszałam cichy szloch Marthy, ale nie obejrzałam się za siebie.
Sophia już czekała w samochodzie z włączonym silnikiem. Gdy tylko usiadłam na fotelu pasażera, odjechała z dzielnicy mieszkalnej wilkołaków, kierując się






