Z perspektywy Elle
Gdy weszliśmy do eleganckiego salonu rodziny Hamiltonów, natychmiast uderzyło mnie ciepło, które nas otoczyło. Kontrast z kąsającym zimowym powietrzem na zewnątrz był wręcz oszałamiający, i nie mogłam powstrzymać westchnienia ulgi.
"Och, mój Boże" - westchnęłam, zdejmując rękawiczki. - "Jak tu wspaniale."
Pani Hamilton rozpromieniła się z dumy, wskazując nam miejsca blisko komin






