Z perspektywy Elle
Peter skinął głową z lekkim uśmiechem igrającym na ustach. "Oczywiście. Wybierz wszystko, co wpadnie ci w oko."
Rozejrzałam się po oszałamiającej kolekcji roślin, czując się niemal winna z powodu tej propozycji. "Wiesz co? Czuję się, jakbym przyszła tu ograbić twoją kolekcję" - zażartowała, szczerząc do niego zęby.
Peter wybuchnął śmiechem, a jego formalna postawa całkowicie leg






