Punkt widzenia Elle
Eleanor Blair patrzyła na mnie tymi swoimi wyrachowanymi oczami, i widziałam, że moje warunki nie zrobiły na niej najmniejszego wrażenia. Oparła się wygodnie na swoim zdobionym krześle, a jej palce bębniły w podłokietnik w niemal lekceważącym rytmie.
– Myślisz, że te drobne warunki mogą cię uwolnić od ciążących na tobie obowiązków rodzinnych? – Jej głos był zimny, wręcz ostry.






